Piotr A.
3/5
Edycja: Refleksje po roku od budowy:
Niestety, muszę znacząco obniżyć swoją początkową opinię, którą wystawiłem jako początkujący inwestor. Wpływ na to mają dwa fakty, za które odejmuję po jednej gwiazdce:
1) Mokabud wybudował mi stan zero. Do wymurowania ścian wziąłem inną (tańszą) ekipę. Przy pomiarach dokonanych przez drugą ekipę, okazało się, że jedna ze ścian fundamentowych jest "przekoszona" (nie trzyma kątów prostych) po całej swojej długości. Dodatkowo, dwa wąsy pod rdzenie żelbetowe były przesunięte odpowiednio o 10 cm i 8 cm względem projektu. Wszystko to ekipa od ścian zewnętrznych wyprostowała jak mogła, kosztem jednak kilku przesunięć, których musieliśmy dokonać względem oryginalnego projektu. Poinformowałem o tym Mokabud, ale poza przyjęciem tego faktu do wiadomości, nie spotkałem się z żadną reakcją.
2) Po wymurowaniu stanu zero pozostało mi wiele palet, za które zapłaciłem kaucję (zwrotną). Byliśmy umówieni z Mokabudem, że w ramach usługi zwrócą mi te palety i oddadzą kaucję: w sumie to było mniej więcej 1500 PLN. Zwrócili te palety, jednak omyłkowo nie do tej hurtowni, z której braliśmy bloczki. OK, pomyłki się zdarzają. Niemniej jednak po tym fakcie, pomimo wielu próśb, a nawet uzgodnieniu z mojej strony z hurtownią, z której bloczki wzięliśmy, że przyjmą z powrotem te palety (mimo upływu terminu) nigdy nie doczekałem się umówionego zwrotu palet. Jestem w plecy 1500 PLN - w kontekście budowy to nie jest może ogromna suma, lecz tutaj kluczowe jest dla mnie to, że na coś się umówiliśmy, lecz Mokabud się z tej umowy/obietnicy nie wywiązał. Zamiast tego przez niemal rok słuchałem, że "już za tydzień" czy "jutro" się tym zajmą - i tak w kółko, kilkanaście razy. Po pewnym czasie sobie to już po prostu darowałem - ale niesmak pozostał.
Szkoda, bo ogólne wrażenie było pozytywne, wszystko co opisałem w oryginalnej opinii było prawdą. Byłem nieco pogodzony z tym, że tak może po prostu wygląda nasza polska budowlanka. Niemniej jednak wykonawcy, z którymi później nawiązałem współpracę, wielokrotnie zaskakiwali mnie dużo większym profesjonalizmem, a przede wszystkim szczerością i tym, że danych obietnic dotrzymują. Wolałbym usłyszeć "nie obchodzą nas Twoje palety" niż być wodzonym za nos w taki sposób. Pomimo ceny, która - jak sądziłem - ma gwarantować brak błędów, dostałem (biorąc pod uwagę całość) po prostu zadowalającą jakość, ale nic ponadto. Stąd 3 zamiast 5 gwiazdek.
Oryginalna opinia:
Ekipa z Mokabud zbudowała dla mnie fundament w grudniu. Czy padało, czy mroziło, chłopaki dzielnie i sprawnie pracowali. Efekt prac na najwyższym poziomie - nawet mój kierownik budowy (z natury nieufny wobec wykonawców) chwalił, nie miał się do czego przyczepić, i cytując: "dawno, daaawno nie widziałem na budowie tak pięknie wykonanego zbrojenia i szalunku". Właściciel jest niezwykle przejrzysty jeśli chodzi o wszelkie wydatki i robociznę - jako klient dostałem wgląd w Excela, gdzie każdy wydatek i robocizna są skrupulatnie uzupełniane. To wielki plus. Ponadto, nie musiałem płacić żadnych zaliczek i ZAWSZE rozliczaliśmy się z już wykonanych prac. Zakup i transport materiałów jest w 100 procentach koordynowany przez właściciela - przy czym zawsze dostaje się kilka wycen i można tez zaproponować wycenę uzyskaną samodzielnie. W zasadzie to gdybym chciał, nie musiałbym nawet zaglądać na budowę. :) Ponadto, właściciel posiada masę przydatnych kontaktów w hurtowniach czy wśród innych wykonawców, z czego skorzystałem kilkukrotnie z dużym dla siebie zyskiem i oszczędnością nerwów. Brygadzista i wspólnik zarazem to za to niezwykle serdeczny i empatyczny człowiek, który nie raz uspokoił moje zszargane nerwy inwestora (z uwagi na warunki pogodowe czy trudności terenu działki). Ekipa droższa niż konkurencja, u której dostałem wyceny, lecz nie żałuję ani złotówki wydanej na tę ekipę. Mógłbym napisać jeszcze wiele dobrego, ale po prostu z całego serca polecam. Profesjonalizm, który zburzył w mojej głowie masę mitów nt. naszych polskich ekip budowlanych. :)